poniedziałek, 1 marca 2010

Podkładka pod kubek

Żyję :) Nie mam na nic czasu, a na dodatek trochę nas zmogła pogoda :(
Ale, żeby nie było mi smutno w pracy, zrobiłam sobie podstawek pod kubek :) Rozmiar 20x20cm, więc dosyć duży - m.in. po to, żebym mogła położyć na niej również wibrującą komórkę.
Papiery, brokat, kwiatki i ćwieki ze sklepu scrap.com.pl. Całość na bazach ze scrapińca.

Read more...

wtorek, 16 lutego 2010

Kot...

Życie mojego Kota toczy wokół jego miski. A właściwie jej zawartości. Śniadanie o 7 rano, kolacja o 19. Są oczywiście sobotnio niedzielne odstępstwa od reguły, ale Kot bardzo pilnuje, żebym je przestrzegała.
Wczorajszy dzień miałam z różnych przyczyn dosyć stresujący i wyczerpujący, postanowiłam więc przed wieczorną posiedziawką zregenerować się na chwilę. Zawinęłam się więc w kocyk, K. z Misialdem oglądał dobranockę. Nagle czuję, jak coś łazi po mnie i MAUCZY (nie miauczy) Próbowałam byś twarda... Po 10 minutach poległam. Wytrwałość Kota godna podziwu. Poniżej dla przykładu świetny filmik Simona  -na szczęście nie dotarliśmy z Kotem do części ostatniej (wcześniejsze przerobiliśmy ;))




A nie spałam do 03 :) Czytałam. K. powiedział, że jestem niereformowalna :)
Pozdrawiam wszystkich Zaglądaczy i Czytaczy :)

Read more...

niedziela, 7 lutego 2010

Moje pierwsze wyróżnienie :)

Zawdzięczam je A...Nulce. Dziękuję bardzo :) Przekazuję je również dalej osobom, których blogi chętnie i często odwiedzam. A są to:
Edith, Bea, Filka, Flora, Mamajudo, Patis, Arine, Mamami, Mrouh, Mamoon.

Read more...

sobota, 6 lutego 2010

Fragment

Pomiędzy różnymi zajęciami jak zwykle piszę... Może to grafomaństwo?
Kawałek, który zaraz tu wkleję wysłałam na konkurs 1000 znaków (można było mieć niewielkie wahnięcie). Zaszczytne trzy miejsca przypadły innym :) Tak czy inaczej, jest to tylko fragment, całość będzie dłuższa i mam nadzieję interesująca. Ciekawe, czy się komuś poza mną spodoba?

Pełne nagany spojrzenie Wita po raz kolejny wędrowało ode mnie na leżące na podłodze ciało.
- Nie mogłam się mu oprzeć. Pachniał tak... kusząco – powiedziałam tonem lekkiego usprawiedliwienia oblizując dokładnie palce.
- Zobaczysz, w końcu ktoś się w tym połapie i zaczną na nas polować. Trina, musisz w końcu nauczyć się nad sobą panować, bo ściągniesz na nas nieszczęście. - Wit pochylił się nad martwym chłopakiem i zamknął jego oczy. - Posprzątaj tu. - Rzucając mi mokrą ścierkę wyszedł z domu zarzucając sobie truchło na ramię. Zła, że przerwano mi dobrą zabawę zaczęłam usuwać z podłogi plamy krwi. Woda w wiadrze miała brzydki brudnoczerwony kolor. Pochyliłam się nad nią i trwając w bezruchu obserwowałam ustępującą powoli krwawą pianę.
- Ostatni raz sprzątam po tobie. - Stanął nade mną. - Jeśli jeszcze raz nakryję cię jak się bawisz jedzeniem, ukarzę cię.
- Naprawdę? - Spojrzałam na niego z udawanym rozbawieniem, pod którym ukryłam złość i strach. Wit przyglądał mi się nieruchomymi oczyma. - Jak?
Nie mam pojęcia, jak i skąd w jego rękach z powrotem znalazł się martwy chłopak. Patrzyłam jak Wit odrywa jego głowę od reszty ciała. Cała zawartość mojego żołądka podjechała do góry.
- Na przykład tak. Albo wymyślę coś innego. - Przez chwilę przyglądał mi się z zadowoleniem. Niczym piłkę, rzucił mi głowę. Odruchowo ją złapałam. Zwymiotowałam do wiadra.
- Ogarnij się. Wampiry nie rzygają.

Read more...

wtorek, 2 lutego 2010

Nietypowe walentynki

Zbliżają się wielkimi krokami... Tym razem postanowiłam potraktować je nietypowo - powstała kolekcja tagów/ zakładek/ zawieszek. Są dosyć duże - 10x15cm, z tyłu gładkie (papier taki sam jak z przodu) przód zdobiony. Papiery z posiadanych zasobów, ćwieki, brokat, kwiatki i tusze ze sklepu scrap.com.pl

Read more...